Leczymy Misię

Misia długo błąkała się, dokarmiana przez Warszawiaków.  Aby chronić ją przed mrozami zeszłej zimy, została złapana i oddana tymczasowo do schroniska dla zwierząt, podczas gdy wolontariusze szukali jej dobrego domu.

W schronisku było jej ciężko rywalizować z innymi psami, bo jest bardzo łagodna i spokojna. Misia zachowuje się tak, jakby nie chciała nikomu przeszkadzać, a jednocześnie włąsnie tą delikatnością jak magnez przyciaga do siebie ludzi. Gdy zobaczyliśmy, jak mocno wtula się w schroniskowych wolontariuszy, zrozumieliśmy, że była psem domowym.

Znaleźliśmy jej dobry dom, który z radością czekał już na przyjazd nowego członka rodziny. Czekała ją też jeszcze sterylizacja w schronisku – standardowy zabieg…

Podczas zabiegu doszło do rozległego krwawienia wielonarządowego, wycięto jej też duży guz w okolicy śledziony. Miała transfuzję krwi. Lekarz poinformował nas, że pies walczy o życie, a przyczyny krwawienia są nieznane.

Gdy się wybudziła, postanowiliśmy przewieźć ją do dobrej warszawskiej kliniki całodobowej. Została tam na noc, zrobiono jej badania. Przez jakiś czas miała niepokojące problemy z wypróżnianiem się. Zrobiono rtg jamy brzusznej. Wokół szwów pojawiły się dwa twarde, wyczuwalne guzki, skierowano nas na konsultację do chirurga, zlecono morfologię…

Misia ma około 4 lat, a stan jej organów lekarze porównują do kondycji starszego psa. Chcemy oddać do adopcji dobrze zdiagnozowane zwierzę, tak by mogła być leczona przez przyszłych właścicieli i by wiedzieli, jak się Misią zaopiekować. Dlatego zbieramy pieniądze na badania i opłacenie konsultacji z chirurgiem.

Jeśli zechcecie Państwo wesprzeć leczenie Misi, prosimy o wpłaty na nasz rachunek bankowy:

Alior bank:  87 2490 0005 0000 4500 5605 8992

z dopiskiem „Misia”

Podziękowania dla darczyńców i rozliczenie zbiórki opublikujemy na naszej stronie.

[mudslide:picasa,0,nogawlape,5479351716297010833]